Jeśli poruszasz się pojazdem zmotoryzowanym (czy to do pracy, czy gdziekolwiek indziej) i muzyka dobiegająca z głośników, która zwyle łagodzi Twoje obyczaje nie wystarcza, by ukoić nerwy i zagłuszyć zgrzyty zawieszenia samochodu na każdej napotkanej dziurze... Jeśli trafiając na fragment płaskiej nawierzchni zastanawiasz się, czy nie zdarzyło Ci się zasnąć za kierownicą i czy w związku z tym nie znajdujesz się już w innym świecie... Jeśli jesteś pasażerem, który w czasie jazdy mógłby nawet coś poczytać gdyby nie fakt, że literki podskakują na każdym wyboju i to w zupełnie innym tempie niż pojazd... Jeśli przechadzasz się po niszczących obcasy Twych ulubionych butów nierównościach chodnika... Jeśli w koszmarach nawiedzają Cię asfaltowo-dziurawe potwory, naznaczone przez czas koleinami, a Twój najpiękniejszy sen to taki, w którym suniesz po gładkiej jak stół jezdni... Mam proste rozwiązanie. Zwróć się do mnie, drogi Czytelniku, a niczym złota rybka spełnię Twoje trzy życzenia:
- Docenisz drogę, którą dotychczas dane Ci było (o tak, tak właśnie będziesz myśleć) się przemieszczać, przecież nie traciłeś znowu aż tak dużo czasu (w porównaniu z teraz, o czym zaraz);
- Stwierdzisz, że w sumie to te delikatne nierówności nawet Ci tak bardzo nie przeszkadzały - wszak znałeś je na pamięć i wiedziałeś jak je omijać;
- Problem zawieszenia Twojego auta przestanie Ci aż tak doskwierać...
Wystarczy, że zacznę jeździć tą drogą, a w ciągu (max) dwóch tygodni rozpoczną się na niej ROBOTY DROGOWE. Fajnie, pomyślisz sobie - chwilę się pomęczę, ale mój "sen o stole" już niedługo się ziści... Twoja euforia nie potrwa jednak długo. Jak myślisz, na jakim odcinku z 25 km mogą być prowadzone roboty drogowe? 20. Światełko, wahadełko, oczekiwanie na zielone, jazda jednym pasem ze zdartą starą nawierzchnią nad przepaścią rozkopanego drugiego pasa, ktoś z naprzeciwka zignorował czerwone - bynajmniej nie dojedziesz dzięki temu szybciej. Między jednym a drugim wahadełkiem, w miejscu, gdzie oba pasy zostały już zdarte, ale żaden jeszcze nie jest rozkopany, starasz się nadrobić stracony czas, nagle puk i przednia szyba auta wygląda jakby porosła ją pajęczyna - ot, drobny kamyczek spod kół innego nadrabiającego czas zrobił swoje - może dostaniesz rabat od mechanika za kompleksową naprawę?
Po kilku dniach drogi przez mękę, ze zszarganymi nerwami postanawiasz zmienić trasę. Jakie jest Twoje zd...umienie (oczywiście, bo przecież nie zdenerwowanie), gdy okazuje się, że tę też właśnie zaczynają remontować. Tym razem zaczynają jednak od chodnika, (oczywiście po obu stronach jednocześnie) kierowcom będzie łatwiej, gdy zestresowani brakiem przejścia piesi pojawią się na drodze, jedni i drudzy będą bardziej ostrożni i wszyscy będą zadowoleni.
Planowany termin ukończenia robót - 30 listopada - zakładając, że do tego czasu nie przyjdzie zima i roboty wraz z robotnikami nie zapadną w sen zimowy. Ale bądźmy optymistami - w sam raz na zimę będzie luks droga - sól drogowa wraz z ciężarówkami ją wiozącymi nie odcisną na świeżo wyremontowanej swego piętna i wiosna nie przywita nas podobnymi dziurami jak co roku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz